Apokryfy Nowego Testamentu

Apokryfy:

«»

wolisz Gotyk, czy Fantasy?

«»

Powieść Gnostycy Bogini


(...) Bariera mentalna czy to diabelskie sztuczki Sefina? Podszedł do drzwi, chwycił za klamkę i otworzyły się. Mógł przejść przez drzwi, lecz za nimi był ten sam pokój, to samo łóżko, to samo rozbite okno... Przekroczył ze strachem próg i wszedł do bliźniaczego pokoju. Piekło. Tylko to przychodziło mu na myśl. Koszmar. Sefin mu to przepowiedział, rzucił klątwę. Oszaleję tu – pomyślał żałośnie. Oparł plecy o ścianę i zsunął się na podłogę (...)


Ewangelie apokryficzne według:

Tomasza | Marii Magdaleny | Piotra | Judasza | Agrafa



Tak dla ciekawostki chciałbym zaznaczyć, że kościół jako autorytet mówi nam, co jest autentyczne, a co nie. Mówi też, co jest dobre, a co złe. I tu chciałbym przypomnieć, że ten sam kościół jakieś 1000 lat temu też mówił, co jest dobre, a co złe. Jednak przez te 1000 lat zaistniała pewna różnica: wtedy dobrem było palenie na stosie heretyków, zabijanie innowierców (co automatycznie zapewniało zbawienie!). Dzisiaj istnieją prawa człowieka, które powstrzymały kościół przed kolejnymi zbrodniami. Dualizm dobra i zła doskonale służył kościołowi do manipulacji ludźmi, by pozbywali się innowierczych rywali.

Jednym z takich rywali byli Katarzy. Była to religia gnostycka wyrażająca przekonanie, że świat materialny powstał na skutek działania Szatana bądź Demiurga, złego boga. Swoimi słowami przyciągali bardzo wielu ludzi. Ich poglądy przekonywały tak wielu, że kościół zareagował i kazał wyrżnąć ich w pień. Najbardziej symbolicznym końcem Katarów było spalenie ich przedstawicieli w zamku Montsegur w 1244 r. Katarscy heretycy dostali od kościoła pewien wybór. Mogli oddać się w ręce kościoła i poddać się karze, która miała ich oczyścić, jednak wcześniej mieli przejść na chrześcijaństwo. Mieli zostać zamknięci w pomieszczeniach 1 metr na 1 metr, wysokości 1 metr. (Siedząc w takim pomieszczeniu po pewnym czasie zapewne zaczęlibyście błagać o śmierć) Mogli oddać się w ręce kościoła i zostać spaleni na stosie albo nie poddać się i tym samym spowodować śmierć wszystkich ludzi w owym zamku (wszystkich, którzy się tam ukrywali). Katarzy poszli w ogień i nie wyrzekli się swojej wiary, podobnie jak wiele innych organizacji i sekt religijnych konkurujących z kościołem.

Kościół uważa, że źródła takie jak apokryfy są nieautentyczne. Były one do tego stopnia nieautentyczne i tak bardzo przeszkadzały kościołowi, że szukano i niszczono wszelkie egzemplarze apokryfów, praktycznie wymazując z historii wiele dzieł. Choć wiadomo, że istniało koło 20-21 ewangelii, dziś znamy niewiele z nich, a tak właściwie tylko fragmenty niektórych.

Największym źródłem wiary w kościele zawsze była Biblia (i nie dali jej w prezencie aniołowie). Została złożona według potrzeb kościoła, by dobrze posłużyć w przyszłości za fundament tej instytucji na pierwszych soborach nicejskich. Biblię uważają za autentyczną, bo to w końcu ich dzieło. Miało ogromną liczbę autorów i nikt tak naprawdę nie wie, ile razy była zmieniana, tłumaczona i upraszczana.

A jak piszą ci przegrani?

Mamy przed sobą fragmenty ocalałych apokryfów. Bardzo polecam.

Apokryfy — cóż, są dla mnie wiarygodne. Pochodzą z III wieku n.e. i nie były zmieniane.
Były tępione, niszczone i palone. Kościół w tamtych czasach nie miał racji, zabijając tylu ludzi. Dlaczego miałby mieć rację, paląc te teksty? Po prostu bał się ich, bo nie pasowały do kościoła, tak samo jak ci wszyscy ludzie.

autor: Dorianus

Apokryf (gr. ἀπόκρυφος, apókryphos - ukryty, tajemny) – określenie używane w starożytności niechrześcijańskiej w stosunku do tekstu religijnego lub filozoficznego w hellenistycznych religiach misteryjnych oraz systemach filozoficznych o charakterze hermetycznym. Apokryfy były szeroko rozpowszechnione aż do schyłku starożytności na terenie cesarstwa rzymskiego, szczególnie w jego wschodniej części w postaci nurtu religijnego zwanego gnostycyzmem. Jednakże w tym ostatnim przypadku zagadnienie związane z apokryfami łączy się już z chrześcijaństwem, co wynika z charakteru samego gnostycyzmu. W tym kontekście termin 'apokryf' w kręgach filozoficzno-religijnych oznaczał, że do poszczególnych ksiąg mają dostęp tylko osoby wtajemniczone, posiadające określoną wiedzę (gnosis), niedostępną dla profanów. W Kościołach protestanckich księgi te są określane jako pseudoepigrafy.
Termin apokryf funkcjonuje również poza kontekstem religijno-filozoficznym w znaczeniu bardziej ogólnym, określającym teksty niepewnego pochodzenia, autentyczności. Termin ten stosuje się do utworów o fałszywym pochodzeniu, czyli nie od autora, za którego jakieś dzieło uchodzi, utwór "wydobyty z ukrycia", także rzekomo (np. cykl Witolda Jabłońskiego "Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer"), rzekomo autentyczny ("Apokryfy" Stanisława Lema to zbiór recenzji i wstępów nieistniejących książek). Termin ten stosuje się zarówno do utworów o naprawdę nieustalonym pochodzeniu, autorstwie i autentyczności, ale także dla tych, dla których ich "apokryficzność" jest doskonale znana i zamierzona przez, chociażby, autora.
Źródło: www.wikipedia.pl



powrót na górę strony